poniedziałek, 4 stycznia 2010

O Bogini Schronienia i jej ojcu Strazniku

Legenda głosi o jednym starym Indianinie z plemienia Guarani, który wraz ze swoją córką Yarii, wspinał się po górach Misiones, z których wypływała czysta źródlana woda. Ze względu na swój wiek stary Indianin nie mógł już iść, dlatego wraz ze swoją córką, schronił się w dżungli. Jednego wieczoru, podczas zachodu słońca, do ich małego schronienia przybył dziwny mężczyzna, którego wygląd, świadczyły o tym że nie był Indianinem. Stary Indianin zaprosił wędrowca i nakarmił go Przybysz widząc dobroć gospodarza i jego córki postanowił wyjawić swoje pochodzenie Był to bóg "Tupa", i przybył, żeby wynagrodzić uczciwych i pracowitych mieszkańców tych terenów. Zostawiony dar był niesamowity Spowodował on zakwitnięcie drzewa o wspaniałych właściwościach znoszących wszelkie zmęczenie Bóg Tupa stworzył nowy sposób przyjmowania przybyszów Ogłosił Yarii boginią schronienia, a jej ojca ogłosił strażnikiem. Nauczył ich procesu przyrządzania specjalnego naparu Yerba Mate, który stał się wspaniałym trunkiem dla pielgrzymów.

Od tego czasu pod ochroną Yari, i jej ojca strażnika rośnie drzewo Yerba Mate. Z którego liści i łodyg przyrządzany jest napar Yerba Mate, który do dziś jest symbolem wyjątkowej gościnności.

O przybyciu Boga Pa i Shume oraz o pomyśle Indianina Mba

Historia ta opisuje genezę plemienia Guarani w paragwajskich lasach. Zgodnie z nią, dawno, dawno temu lud Indian Guarani przepłynął Wielki Ocean, żeby zająć tereny Ameryki Południowej. Bardzo ciężką pracą, trwającą całymi dniami, stworzyli nową cywilizację. Indianie Guarani znali się zarówno na rolnictwie jak i rzemiośle. Zgodnie z wierzeniami ludu Guarani oczekiwano nadejścia bóstwa o imieniu Pa’ i Shume, jasnoskórego niebieskookiego olbrzyma, który jak głosi legenda miał leczyć i pomagać w trudach zwykłego życia. Wierzenia sprawdziły się, i z Nieba zszedł Bóg, brodaty i niebieskooki, którego imię brzmiało Pa’ i Shume. Przekazał ludowi Guarani znajomość cudownego działania roślin. Największym sekretem jednak była roślina Caa’. Wielki Pa’ i Shume przekazał ludowi Guarani jak uprawiać Yerba Mate, jak zrywać liście, suszyć nad ogniem, kruszyć i spożywać. Po czym Bóg rozpłynął się.
Od tego wydarzenia życie Guarani się odmieniło układało im się znacznie lepiej, a wszelkie choroby potrafili leczyć rośliną Yerba Mate. Według Boskich zaleceń Indianie do picia Yerba Mate, przygotowali naczynko z tykwy, które nosiło nazwę Caa’ Mate. Według tradycji napar Yerba Mate trzeba sączyć przez zęby, co nie było przyjemną czynnością. Jednego dnia, najzręczniejszy z ludu Guarani, Indianin Mba’, przysłuchując się szumowi trawy wpadł na pomysł spożywania Caa’ Mate przez słomkę, która w późniejszym czasie została nazwana jego imieniem – Bombilla. Rurka ta stała się podstawowym przyrządem stosowanym do picia naparu Yerba Mate.